Półki na kwiaty

130


Starość puka do mych drzwi. Macha jedną pomarszczoną ręką, w drugiej trzyma paprotkę i szepce do mnie słodko: napij się ze mną wytrawnego wina. Siadam z nią pod rękę na balkonie, delektując się praniem wiszącym na suszarce, spoglądam na rozwieszone w słońcu gacie i uśmiech rozkwita na mej bladej twarzy. 
Czytaj dalej »

Zielnik

51

Pewna kobieta postanowiła wychowywać dzieci traktując je jak równych sobie, szanując ich wybory i pozwalając na błędy. Żyła w świecie współczesnym, gdy plamy z odzieży dają się łatwo usunąć za pomocą środków piorących. Czasach, gdy odkurzacz z łatwością zbierze z podłogi mąkę , która wysypała się po cisteczkowych eksperymentach i nawet jajko da się z blatu zetrzeć, przy pomocy ścierki. Ta kobieta, zadrapania na kolanach uważając za synonim szczęśliwego dzieciństwa. W jej świecie patyki były czymś więcej niż siedliskiem bakterii, na przyblokowej łące nie przechadzają się żmije. Krótkie wycieczki to nie wypady na Mount Everest.
W tym świecie na drzewach buduje się bazy, na rowerach jeździ się do zdarcia opon. Ona wie, że łzy najlepiej obciera się brudnym rękawem. Borówki w lesie nie są obsikane przez lisy, niedźwiedzie i pantery. Choć pantery śnieżne mogą żyć niedaleko i warto czasem próbować je tropić. Na trawie się leży, nawet gdy mówki czasem wejdą w majtki. A gdy już przy mrówkach jesteśmy, to obserwowanie ich pracy nie jest w tym świecie stratą czasu. To oczywiste, że porzeczki i agrest smakują najlepiej jeśli są zerwane prosto z gałęzi. W tym świecie NIE nie rozpoczyna każdego zdania, ten świat nie daje sobie wmówić, że klaps to nie bicie. Mały człowiek ma prawo do szacunku, mimo że przed chwilą próbował jak smakuje piasek, a przy nosie wiszą mu smarki. Ma prawo przeszkadzać, zadawać pytana i psocić. Ta kobieta to wszystko wie, i gdy nawet ma ochotę trzymać swoje małe szczęścia mocno za ręce w obawie przed zagrożeniami, to pozwala im pobiec przed siebie i doświadczać.

To nie jest opowieść o mnie, ale o tym kim chcę być. Nieudolnie, ale się staram.
Łąka właśnie przestaje być dla nas jednorodnym pasmem zieleni, trochę częściej chodzimy do lasu starając się znajdować nowe okazy. I nie ukrywam, ja też mam z tego dziką radochę. Zbieramy rośliny, kwiaty, liście i gałązki, suszymy, a potem laminujemy. Jeszcze tylko trzeba te wszystkie cuda znaleźć w atlasie, co czasem wymaga trochę wysiłku. Nasza kolekcja rośnie i pod koniec wakacji mamy nadzieję na całkiem pokaźnej grubości zielnik.
Jak zrobić taki zielnik?


Potrzebne są:
- laminator - mój to iLAM firmy LEITZ,
- folie do laminacji,
-  segregator,
- dziurkacz,
- stemple alfabet,
- kartki.

Kilka wskazówek:
Pewna część naszej kolekcji niestety zapleśniała, w trakcie suszenia. Poukładane były prawdopodobnie zbyt gęsto, a część liści była po prostu za gruba na takie suszenie. Dobrze jest je też przygnieść czymś ciężkim, po włożeniu pomiędzy kartki. Kolejną inwestycją będzie dobry atlas roślin, bez niego ani rusz przy takim eksperymencie.

Mam nadzieję, że zielnik będzie się rozrastać. Może kiedyś dojdą opisy poszczególnych roślin, może część okazów uda nam się ususzyć na różnych etapach wegetacji. Mała chwyciła bakcyla i coś czuje, że to nie będzie zabawa na jeden sezon.


Kilka dowodów, że to nie tylko matka rwie teraz łąkowe chaszcze:


Post powstała we współpracy z firmą LEITZ i muszę przyznać, że szalenie miło było pracować z ludźmi, którzy stawiają na kreatywność i własny pomysł, nie narzucając z góry swoich oczekiwań. Brawo!
Czytaj dalej »

Wiszące dekoracje

80

Twój biszkopt przeważnie przypomina omlet, babeczki goście nazywają ciastkami, a sałatka leży nietknięta całą imprezę? Nie martw się, mam sposób jak odwrócić uwagę od potraw.
Czytaj dalej »

Pokoik dziecka w stylu retro

136

Dziecko, czyli człowiek w wersji kieszonkowej, ma kilka istotnych składowych. Pozwolę sobie na ich krótką, subiektywną charakterystykę:
Czytaj dalej »

Najlepsza motywacja

95

Mogłabym zachęcać do majsterkowania, malowania i dekorowania przestrzeni, na różne sposoby:

JAK TRENERKA FITNESS:

To jest Twój dzień! Dzień, w którym weźmiesz wałek do ręki, i przeciągniesz nim po ścianie. Pamiętaj, że najważniejsze jest zacząć, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Więc dalej mój DIY-świże, pokażmy światu co znaczy zmienić swój dom. Sezon rodzinnych grilli i urodzinowych przyjęć, już niedługo się zacznie. Wkrocz w niego z nową energią, nowym nastawieniem i nową półką. Nie rezygnuj z małych przyjemności, ale zawsze miej z tyłu głowy, że balkon sam się nie obsadzi, a poduszka nie uszyje. Do boju!
Teraz tylko kup moje dvd/program dla majsterkowiczów/rękawice do pielenia, i można zacząć działać nad nową sobą, nową ścianą, nowym życiem. 


JAK ANTENOWY KUCHARZ:

Gdy rok temu tym korytarzem przechadzał się pewien sąsiad, nie spodziewał się jeszcze, że dokona się tu taka rewolucja. Rewolucja koloru i faktur. A przecież jeszcze chwilę temu to pomieszczenie prezentowało obraz nędzy i rozpaczy. Te brązy, nie zwiastowały niczego dobrego i wprawiały w depresję wszystkich odwiedzających. Dlatego teraz odpalając kuchenkę i przygotowując krewetki w Tokaju, spoglądam nieśmiało w stronę burych do niedawna ścian.

/lub/

Biezieś jedyn wałek i moczyś go w tym... no.. farbiee. Potem długim ruchem pociągaś ścianą i czekasz aż wyschniie. I to tyle rewolucja. Prosto, fajno i idealne na lato.



INNA DROGA

Poznajesz w sieci kreatywnych ludzi, pełnych pasji, z syndromem niespokojnych rąk. Obserwujesz z zafascynowaniem jak ich umysły wymyślają wspaniałe rzeczy i myślisz sobie: przecież to nie są kosmici. Nie mają nadnaturalnych mocy, tylko otwartą głowę i skłonność do ryzyka. Malują, zmieniają i świetnie im to wychodzi. Więc dlaczego nie ja?
No właśnie, dlaczego?



@fototereza

Teresa jest w trakcie zmian w pokojach swojej dwójki dzieci. Lampa ze słomek? Nowe uchwyty do komody? Kosz na zabawki? Na jej Instagramowym koncie pojawiają się nowe pomysły, a ja jestem coraz bardziej ciekawa efektu finalnego. Przestałam już nadążać za jej pomysłami, którymi zapełnia swoje miejsce w sieci. Gdy zapał do zmian stygnie i szukamy inspiracji, warto tam zajrzeć.
"Córka marzy o leśnym pokoju"... a mama to marzenie spełniła. Fantastyczna, oryginalna, czyli najlepsza zachęta do poszukiwania własnych pomysłów. Pokoje dziecięce to miejsca, gdzie naprawdę można poszaleć, więc dlaczego nie lampa z mchu?





Mistrzem motywacji na pewno nie zostanie osoba, która od miesiąca nie mogła zmusić samej siebie do opublikowania nowego postu, ale zachęcam do obserwowania poczynań dziewczyn. Czasem niewielka zmiana, nowy kolor, upolowany za bezcen staroć, mogą dać dużo satysfakcji. Do tego nie są potrzebne duże pieniądze, tylko otwarta głowa i chęć do eksperymentowania.
Czytaj dalej »

Rośliny dla opornch

87

Alternatywne tytuły:
"Kwiaty, których jeszcze nie uśmierciłam" po mimo tego, że miały wiele powodów by dokonać żywota.
"Ogrodnicze grzeszki" za które pójdę do botanicznego piekła.
"Jakim cudem te rośliny żyją?" Może są sztuczne i nie zauważyłam...
Czytaj dalej »

Tablica inspiracji

81

Wychowując dziecko, ma się czasem wrażenie, że oto w małym człowieku dostaje się drugą szansę na poprowadzenie własnego talentu i ambicji w odpowiednim kierunku. Mamy swoją małą kopię, w którą inwestując wysiłek i trud, można rozwinąć zdolności i pasje, jakie nam nie było dane.
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger