Metamorfoza kuchni

83

Taka mała zadra. Szczególik taki pieprzony. Coś niewielkiego, co widzisz tylko ty, a gdy pytasz innych w nadziei potwierdzenia twych obaw, słyszysz: daj spokój, dobrze jest. Starasz się z tym żyć, choć nie masz pojęcia, dlaczego zgodziłeś się kilka lat wcześniej „trochę zaoszczędzić”. Teraz już nic z tym nie można zrobić, bo nowe, bo po co kupowaliśmy, bo niech tak już zostanie.

Mały pieprzony szczególik, niedoróbka w planie, skucha.
Chodzisz, obchodzisz, próbujesz polubić. Ułożyć sobie w głowie, że nie jest tak źle. Całkiem spoko to wygląda, inni tak robią, podoba im się. To co jest z tobą nie tak? Dlaczego nie możesz znieść tej połyskującej, jak psie klejnoty, powierzchni? Łatwo zmywalna, gładka, jednolita powierzchnia, w sam raz do obdarzenia uczuciem. Tylko przecierać i kochać, kochać i wycierać.
Ja tymczasem już tysiące razy rozwalałam ją w myślach młotem i deptałam małe kawałki folii i szkła. I nie mam pojęcia, dlaczego akurat na ten kawałek przestrzeni tak się uwzięłam. Co mi zawinił tak bardzo?
Nie wiem, ale zastanawiam się, czy tylko ja miałam na ścianie śliskiego wroga własnej estetyki? Czy może każdy ma gdzieś znienawidzony grzejnik, nie tak pomalowaną ścianę, szafkę, która jest pojemna, ale za każdym razem jak obok niej przechodzisz, masz ochotę ją kopnąć i zwyzywać. Nawtykać jej za krzywe nóżki, trzasnąć drzwiami za nie-ten kolor.
Może nie tylko mnie nachodzą myśli, żeby pomalować ścianę markerem, zwalić na dzieci i zmusić współmieszkańców do zmian. Łudzę się nadzieją, że takie „co ty od tego chcesz? Jest dobrze” szczegóły i niedoróbki, złe odcienie, nie tylko mnie codziennie stresują i zatruwają sen.
Wiem, że pierdoła, wiem że dzieci dwudziestego wieku nie wiedzą co to prawdziwe problemy. Zdaję sobie sprawę, że jak na głupi lakobel w kuchni, zostało właśnie napisane dużo słów. Jednak niech pierwszy rzuci we mnie epitetem ten, kto ma w mieszkaniu/domu wszystko dokładnie takie, jak być powinno. Każdą ściankę działową, każdy front i mebel.

A teraz olśnienie! Wszystko, absolutnie wszystko, można przemalować. Należy tylko wybrać odpowiednią farbę. Papa lakobelu!


Malowanie lakobelu krok po kroku:
1. Zanim z radością chwycimy za wałek i z szaleństwem w oku pociągniemy pierwszą warstwę farby, powierzchnię należy dokładnie odtłuścić. I wierzcie mi na słowo, ściany mimo iż na pierwszy rzut oka wydają się bez zastrzeżeń, po kilku latach smażenia choćby jednego omleta tygodniowo, mają na sobie dość zacną warstwę tłuszczu.
2. Gdy już uporamy się z brudem, przychodzi czas na taśmę malarską i precyzyjne zabezpieczenie rogów, kantów i szafek. Tak, wiem, że powinny być ściągnięte, ale mąż mi się zbuntował i w końcu (absolutnie mu się nie dziwię) powiedział: radź sobie sama. Tak też zrobiłam, ja i moja towarzyszka niedoli, taśma malarska.
3. Powierzchnia przygotowana, poziom ekscytacji jest niebezpiecznie niski, należy przystąpić do zagruntowania, czyli miejsca w którym nie ma już odwrotu. Lakobel jest szkłem, ma być łatwo zmywalny, więc aby utrzymała się na nim farba, należy go dokładnie zagruntować. Użyłam gruntu Tikkurila Otex Akva. Wałek ślizgał się w trakcie malowania, dlatego niektóre miejsca zagruntowałam dwukrotnie, zachowując podane odstępy czasu.


Później nastąpiła seria nieszczęść i katastrof, z których każda była absolutnie moją winą. Mea culpa Tikkurilo, że zamiast zdać się na ekspertów komponujących farby, stwierdziłam, że ja wiem lepiej. Mea culpa, że najpierw pomalowałam na biało, zamiast cudownym odcieniem M442 Fjord. Mea culpa.
4. Efekt finalny, jaki widzicie na zdjęciach, osiągnęłam po trzeciej warstwie farby. Wszystkie kanty, rogi i powierzchnie przy szafkach, malowałam pędzlem. Na gładkich powierzchniach malowałam wałkiem starając się nanosić cienkie warstwy farby, aby wałek się nie ślizgał. Różnica kolorów jest na tyle duża, że trzy warstwy są niezbędne do równomiernego pokrycia powierzchni.
Czy było warto? Sami oceńcie. 

Nie twierdzę, że powierzchnia pomalowana farbą jest tak samo łatwa w użytkowaniu, jak szklana gładka powierzchnia lakobelu. Jej estetyka rekompensuje mi w pełni dbanie i częstsze przecieranie ściany. Nie zauważyłam jednak, aby pozostawały plamy lub by kolor się zmieniał, gdy zdarza mi się wycierać powierzchnię wilgotną szmatką.






Wpis powstał we współpracy z marką Tikkurila.

83 komentarze:

  1. Jak dla mnie tak powinno być od samego początku.. Wcześniej było nudno teraz jest woow! z pazurkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była nudna i świecąca. Jest moc :D może nawet do kolorów się przekonam

      Usuń
  2. No nieźle to zmalowałaś! :D Podoba mi się ten kolor, ale jestem ciekawa jak będzie z trwałością farby na tym lakocośtam. ;) Daj znać za jakiś czas, jak się to wszystko trzyma. :) Pzdr! k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wygląda całkiem ok, ale faktycznie bardziej uważam. Dm znać :)

      Usuń
  3. JEST pięknie! Kolor uwielbiam :) u nas zmiany, remonty i poprawki średnio 3 razy w roku! NA razie tylko kuchnia i łazienka nie zmieniły oblicza, ale sypialnie, salon, korytarz i taras... o mój boże... standardem jest malowanie w sylwestra ;) pozdrawiam! I naprawdę bardzo mi sie podoba ta zmiana ����

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nigdy się nie kończy, nie wierzę w urządzenie się raz na całe życie. Gusta się zmieniają, tkwienie w tym samym jest po prostu nudne, więc całkowicie rozumiem :)

      Usuń
  4. Na podłogę dałabym trochę płytek cementowych np. Wezyr i Marino, ale rozumiem, że to nie był remont :)
    Super wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoga jest nie-do-ruszenia, zwłaszcza że szczerze ja lubię :)

      Usuń
  5. Kuchnia wygląda teraz super, zachwyca przyciąga oko i jest taka dostojna a nie jakaś tam nastolatka. Mega metamorfoza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dojrzałą, może i mnie w końcu to czeka

      Usuń
  6. cudowna zmiana, bardzo mi się podoba ale ja te wszystkie odcienie zieleni kocham nad życie...tylko zastanawiam się do kiedy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kiedy nie przyjdzie pora na nowy toptend ;) Żartuję, ten kolor chwilę że mną pomieszka

      Usuń
  7. Jest pazur, ekstra kolor wybrałaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana - jest cudnie! Jeśli założysz takowy, przystępuję niniejszym do klubu butelkowej zieleni w Twojej kuchni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już szukam awataru dla takiej grupy na "fejsie" ;)

      Usuń
  9. Mam dokładnie to samo �� aby przyoszczędzić pomalowałam panel z kafelek w kuchni farbą na biało... Szczerze - nie mogę już na to patrzeć! Chyba w weekend przekazuję - kolor rządzi ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia! Nie po to stworzono farby, żeby stały na sklepowych półkach ;)

      Usuń
  10. Wyszła piękna! Taka charakterna. Kolor jest na prawdę mega i do tego te złote uchwyty <3 Jeszcze baterię wymieniłabym na złotą i to będzie już wisienka na torcie. Ciekawe, jak to się przyjmie w praktyce, musisz meldować na bieżąco :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, złota bateria to byłaby już jazda :D muszę zacząć oszczędzać na baterię i hydraulika, który wstawi ja pod nieobecność męża (jak zrobię to po cichu to i tak nie zauważy ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Wszystko wygląda świetnie. Sama nie wiem czy odważyłabym sie na tak mocny kolor w kuchni, ale tutaj naprawdę ciekawie się to wszystko ze sobą zgrywa. I wygląda to o wiele lepiej niż wcześniej.
    Kuchnia zdecydowanie nabrała charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten odcień jest po prostu przepiękny! Kurde, teraz mi głupio, że byłam jedną z tych osób, które próbowały Cię przekonać, że jest dobrze

    OdpowiedzUsuń
  14. Przede wszystkim gratuluję odwagi i konsekwencji w działaniu, nie każdemu by się chciało majstrować na etapie, kiedy wszystko jest gotowe :) Metamorfoza na duży plus, chociaż ja osobiście jestem zwolenniczką jasnych kolorów. U Ciebie, z szarą podłogą, wygląda to po prostu pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski kolor! Metamorfoza fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiło się ciemniej, ale... super jest! Chyba nawet lepiej niż z tą szałwią/błękitem, chociaż szczerze mówiąc kojarzysz mi się bardziej z szarościami, bielą, błękitem niż z taką odważna zielenią.. :-) Super są też złote uchwyty.
    Pozdrawiam,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor obłędny, umarłam z zachwytu.Będziesz mnie mieć na sumieniu

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki genialny ten kolor!!!! Kuchnia wygląda dzięki niemu jakn nowa!

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialnie wygląda ta kuchnia :D Pytań brak :D

    OdpowiedzUsuń
  20. O MÓJ BOŻE... To pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, bo właśnie pokazałaś mi kuchnię bliską moich snów. Kolor ścian - TAK! Kolor i wygląd mebli - TAK! Jedyne co bym zmieniła to drewniany blat i byłoby trzy razy TAK!. <3
    Piękna zmiana, na pewno warta wszystkiego!
    Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka kuchnia to marzenie. Podziwiam za włożoną pracę. Zaciekawiło mnie malowanie blatu, może przetestuję to u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne wykonania kuchni i projekcje, zajmujesz się zawodowo , projektowaniem wnętrz?? Bo mam kuchnię do remontu i się zastanawiam jak ją wykonąc :D Może jakaś porada małą?? Co jest teraz w modzie i co jest komfortowe i stylowe.
    ________________________________________________________________________________https://hemero-hemero.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Niesamowity kolor, chyba jedna z ciekawszych kuchni, jakie widziałam :) Ta zieleń robi swoje!

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW! Efekt jest pozytywnie zaskakujący! Metamorfoza na duży plus. Myślę, ze taka kuchnia to marzenie nie jednego z nas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę tylko ja uważam ze przed wyglądało lepiej? Pierwsze co rzuca się w oczy to niedoróbki w rogach i przy blacie. Jak dla mnie zdecydowanie na nie...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale cudowne kolory! Ja właśnie oglądam domy wrocław na sprzedaż i już rozglądam się za inspiracjami tego jak urządzić wnętrza! Nie mogę się jeszcze zdecydować na dokładny styl, ale podziwiam bardzo te wszystkie aranżacje, które znajduję na różnych blogach!

    OdpowiedzUsuń
  27. Całkiem ładnie urządzone pomieszczenie, tym bardziej, że niewielkie, ale kolory - odważne

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie teraz wygląda kuchnia, ale zdjęcia też niczego sobie. Czym wykonujesz?

    OdpowiedzUsuń
  29. Metamorfoza jak najbardziej na plus. Zielony kolor dosc fajnie zgrywa sie z szarą podłogą :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przedtem było dobrze i poprawnie. Jak w większości polskich kuchni. Ale dop... dosypałaś pieprzu! I chwała Ci za odwagę bo jest pięknie :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kuchnia za charakterem! Metamorfoza jak najbardziej na duży plus. Fajnie, że odważyłaś się na tak mało spotykany kolor w kuchni. Super to wygląda:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Malowałem Tikkurilą cały dom (już dwukrotnie). Sprzedawca dużo wiedział na temat tych farb i co nieco mi powiedział. W moim przypadku jasne kolory mieszane były na bazie białej, więc kryły dobrze. jasne odcienie żółtego, nawet po pierwszym razie wyglądały dobrze. Ciemniejszych nie da się zrobić na białej bazie, dlatego, że... jest biała. :) Dlatego baza do ciemnych kolorów baza jest transparentna i dlatego ciemniejsze farby słabo kryły.

    OdpowiedzUsuń
  33. My z narzeczonym jesteśmy własnie w trakcie metamorfozy naszego mieszkania, albo i nawet generalnego remontu.. I powoli mam już dość, siedzę tylko internecie i porównóję ceny różnych produktów i zamawiam takie rzeczy jak złączki instalacyjne , któe nawet nie wiem do czego służą..

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie! Zazdroszczę, bo sama mam podobnie białe i błyszczące ściany i też już nie mogę na nie patrzyć! Niestety, muszę się wstrzymać do wiosny z planami zmian. Ale za to wiosną poszaleję! A dzięki Twojej inspiracji już prawie mam plan, jakie będą to zmiany. Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Zmiana na 6+! Teraz kuchnia wygląda niesamowicie stylowo. Niczym królewska! Ta zieleń niesamowicie komponuje się z całą resztą otoczenia. Podziwiam też za odwagę, bo chyba nie każdy zdecydowałby się na tak wyrazisty kolor.

    OdpowiedzUsuń
  36. Metamorfoza kuchni na duży plus! Szczerze, to rzadko spotykamy się z takim odcieniem zieleni w kuchni ale to naprawie wygląda fajnie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow, ten kolor jest genialny! Bardzo mi się podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetna metamorfoza! Malowanie kafli?! Jestem w szoku...

    OdpowiedzUsuń
  39. Metamorfoza wyszła na korzyść. Biel fajnie kontrastuje z gresową, szarą podłogą.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kuchnia bardzo ładnie urządzona. Można napisać, że metamorfoza wyszła na dużą szóstkę z plusem! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Niesamowita kuchnia, a ten kolor - wymiata! Nie obraziłabym się, gdybym miała u siebie podobny ;) A przy okazji, to szukam mieszkania kraków ruczaj sprzedaż, czy słyszałaś może gdzie szukać korzystnych ofert?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo mi się podoba ta metamorfoza. Moją uwagę przykuł też okap. Jest bardzo nowoczesny, a wygląda przepięknie pośród tych białych mebelków i ciemniejszych ścian. Masz świetny gust, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestem uratowana��malujemy nasz lacobel.Boże jak się cieszę,że mam istagram i Ciebie tam��.U nas to dopiero jest koszmar, lacobel lakobelem,ale ten straszący wzór....storczyk��������.Już nie mogę się doczekać zmian������.

    OdpowiedzUsuń
  44. Pięknie i naprawdę bardzo klimtycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow. Jestem pod dużym wrażeniem remontu kuchni. Aktualnie bardzo modne sa białe kuchnie, ale zauważyłam,ze w wielu pomieszczeniach nie ma kontrastu, który jest ważny , aby uwydatnić to co jest ładne. Tutaj taki kontrast został umieszczony, tak wiec kuchnia prezentuje się o wiele korzystniej. Zastanawiałam sie sama jakiś czas nad możliwością położenia szkła na ścianę w kuchni, ale pewnie zrezygnuję na rzecz cegiełki.

    OdpowiedzUsuń
  46. Przed przemianą też było bardzo ładnie. Ale mam podobnie jak Ty, jeśli coś jest nie tak i ja to widzę to nie mogę z czymś takim żyć. ;) Ale wybrałaś dość odważne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przepiękna metamorfoza - wyjątkowe dokonanie - brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Twoja kuchnia wygląda świetnie, super metamorfoza ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Przyznaję, robi to spore wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  50. I tu i tu jest mega, ale jednak nowo pomalowana ma to coś, widoczny jest kontrast, który budzi emocje. Mega :)

    OdpowiedzUsuń
  51. O! Jaka odważna zmiana! Powiem szczere że taka piękna, butelkowa zieleń jest naprawdę ekstrawagancją i elegancją w jednym. Ja mam swoje cztery kąty od lokum-deweloper.pl i póki co planuje wszystko ostrożnie - w bielach, szarościach i srebrze :)

    OdpowiedzUsuń
  52. o ja cię ale przepiękna aranżacja! bardzo gustowna ;) ja sama również planuje remont kuchni, ale przeraża mnie to kurzenie i kucie płytek :D brawo za odwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  53. wow niezły efekt! przepiękne kontrasty. a czy farba jest jakaś zmywalna żeby nie było widać plam tłuszu?

    OdpowiedzUsuń
  54. Powiem tak: petarda :D Kolor jest po prostu mega :D bardzo mi się podoba :D chętnie bym sobie taki machnęła w swojej kuchni :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetna metamorfoza :) kuchnia prezentuje się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  56. bardzo mi sie podobaja te szafeczki, ja specjalnie pod nie czajnik kupiłem Breville High Gloss, ma wlasnie takie wykonczenia na białym matowym lakierku

    OdpowiedzUsuń
  57. Genialna metamorfoza kuchni, a sam kolor jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetne połączenie odcienia podłogi i białych mebli z kolorami ścian :-)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo ciekawe odcięcie ładnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  60. Bardzo fajna metamorfoza. Ja kiedyś też miałam krótką przygodę z czarnym i połyskującym blatem, ale to jednak nie dla mnie! Moja mania czystości sprawiała, że więcej czasu poświęcałam na sprzątanie niż gotowanie. :) Dopiero po remoncie naprawiliśmy ten błąd i stary blat wyleciał. Widzę, że podobnie jak ja lubisz gadżety więc mogę Ci polecić coś bardzo fajnego jak kontakt w podłodze. Niby zwykła rzecz, a bardzo wygodna, zwłaszcza jeśli masz wyspę lub jakiś blat :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo pozytywna przemiana kuchni. Moim zdaniem utrzymywanie w czystości takich elementów jak błyszczące płytki czy blaty jest bardzo trudne. Ja sama też wolałam wybrać mniej brudzące się akcesoria i jestem z tej decyzji bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  62. Znakomita metamorfoza kuchni widać że została zrobiona ze smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  63. Rewelacyjne, podziwiam za pomysły. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Znakomita metamorfoza i bardzo ciekawy sposób na szybki remont.

    OdpowiedzUsuń
  65. Przepiękna metamorfoza! Kuchnia wygląda rewelacyjnie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger