Co sadzić na balkonie

16

Dzisiaj na tapecie „balkonowe pewniaki”, które pozwolą Wam zrealizować marzenie o pięknym oceanie kwiatów na balkonie i tarasie. Żeby włożyć minimum wysiłku i osiągnąć maksymalne efekty musimy podczas sadzenia roślin zastosować kilka sztuczek.

Mowa o nawozie granulowanym typu osmocote, który równomiernie odżywia rośliny za każdym podlewaniem i o hydrożelu ewentualnie hydroboxie zatrzymującym wodę w podłożu. Używajcie dobrej ziemi kwiatowej. Zastosowanie tych elementów pozwoli wam ograniczyć czas poświęcony na pielęgnację.Centra ogrodnicze oferują bardzo bogatą ofertę donic ceramicznych i plastikowych w różnych kolorach i kształtach, dlatego każdy może znaleźć coś dla siebie. Kupując rośliny pamiętajcie by wyselekcjonować zdrowe okazy z ładną bryłą korzeniową, bez szkodników i chorób, bo tylko takie nie będą sprawiały kłopotu w utrzymaniu. Nemezja, gaura różowa, ipomea, niecierpek, lantana, lobelia, mecardonia, sanvitalia, plektrantus i osteospermum (stokrotka afrykańska) są doskonałym wyborem do dekoracji wiszących koszy, skrzynek balkonowych i pojemników stojących, sadzone pojedynczo lub w kompozycjach z innymi roślinami.




Surfinie, pelargonie, petunie, werbeny wszyscy już znamy, a gdyby tak posadzić coś niestandardowego? Czytając książkę czy pijąc kawę na tarasie miło jest zerknąć na efekty swojej pracy i mieć świadomość, że sąsiadka właśnie zastanawia się jak Ty to robisz skoro większość swojego czasu spędzasz w pracy.  Do donic wolnostojących proponujemy połączenie idealne: czarnej trawy, coleusa (pokrzywy ozdobnej), cytrynowej surfini, ipomei oraz szałwii. Dipladenia (różowa, czerwona, biała) dobrze prezentuje się w donicach wiszących.Euphorbia (Wilczomlecz) to atrakcyjna roślina obsypana ogromną ilością drobnych, delikatnych białych kwiatów. Kwitnie obficie i nieprzerwanie od pierwszych przymrozków, zachowuje znakomity kształt. Polecana do nasadzeń w pojemnikach, a także na rabatach, pojedynczo lub w kompozycji z innymi roślinami o kontrastowych barwnych. Szczególnie dobrze wygląda w połączeniu z czerwoną Sundaville, begonią Solenią i czerwoną pelargonią.


To tekst napisany przez moją koleżankę, zawodowa zajmującą się ogrodnictwem. To numer Agi wybieram zawsze stojąc zagubiona wśród półek z nawozami, donicami i sadzonkami. Możecie więc jej całkowicie zaufać, ja ufam i roku na rok na moim balkonie jest coraz lepiej. Wystartowałam trzy sezony temu z jednym pomidorkiem koktajlowym, a że nikt nie urodził się ogrodnikiem, tak po kilka ususzonych roślinach nabieram coraz większej wprawy.
Za chwilę tekst całkowitego amatora, przewijanie w dół strony tylko na własną odpowiedzialność.


WARZYWA


Mój domowy ogródek musi się zmieścić na kilku metrach kwadratowych i dać jeszcze miejsce do rozłożenia kocyka pod małe ciałka, które z lubością układają się wśród doniczek. Czasem trzeba tam też rozłożyć suszarkę z praniem lub rozwiesić pościel. Nie ma lekko.

Moim pewniakiem są pomidory koktajlowe, rosną mi one zawsze jak szalone (poza jednym sezonem gdy zostawiłam je pod opieką męża), a w sierpniu moje dzieci obrywają je jak krzaki z malinami. Traktują teraz te malutkie pomidorki w kategorii owocu i przekąski. Obok pnie się ogórek, doskonale rośnie na moim mocno nagrzanym balkonie, jego wydajność nie pozwoliła jeszcze na zrobienie małosolnych, ale zielony dodatek do kanapki jest zawsze.

Skoro już przechodzimy do zieleniny, to tegoroczny pomysł mojej mamy na zasadzenie w podłużnej doniczce sałaty był po prostu genialny. W doniczce w ogórkiem rośnie seler, obok będą też truskawki. Ktoś jeszcze twierdzi, że na balkonie nie można mieć warzyw?





KWIATY

W donicach pną się Clematis i Akebia - liczę na trochę cienia z ich strony. W skrzynce po jabłkach stratują pierwsze kwiaty, a w glinianym naczyniu, które o ile dobrze pamiętam służyło mojej babci do kiszenia kapusty, rozrasta się Lobularia.
Szukam złotego środka, który pozwoli mi na niezadłużanie się przy zakupie dużych donic a estetyką, która nie ma nic wspólnego z obecnie postawionymi plastikami. Miotam się pomiędzy zrobieniem betonowych doniczek a zbiciem desek, bo obecne musza odejść!








BALKONOWE DODATKI

I jak zawsze kilka sympatycznych dodatków, na których punkcie ja osobiście szaleję. 

Słój z kranikiem - Dekoracja Domu
Stojak na kwiaty - IKEA
Lampion - IKEA
Poduszka - Ravelo
Foremki na lody - Sweet Village
Drewniana skrzynka - Leroy Merlin
Dywanik w paski - House Shop
Kosz wiklinowy - Wiklinowy Dom 
Dywanik - Amazing Decor

16 komentarzy:

  1. Świetny post! :) Dobiłaś mnie już zupełnie... brakujące ogniwo w naszym mieszkaniu to nie tylko drugi pokój, ale i balkon. Marzę o balkonie! :D Uściski i miłego weekendu! kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balkon to zawsze kilka dodatkowych metrów powierzchni, a ja chyba się starzeję, bo coraz bardziej cieszy mnie sadzenie i podlewanie. Zdecydowanie fajnie mieć te kilka metrów kwadratowych

      Usuń
  2. Sporo warzyw i kwiatów jak na balkon. Chyba masz wielgachny taras:) Pomidorki koktajlowe też uwielbiam, są pyszne i niezbyt wymagające. No i muszę obczaić temat hygrogelu, nawet nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwe kadrowanie zdjęć podstawą sukcesu, mój balkon ma 1x4 metry, czyli zdecydowany średniak. Większość jego powierzchni zajmują teraz doniczki, a mi dalej nie jest dość :)

      Usuń
    2. Zagospodarowanie balkonu poziom master :)

      Usuń
  3. /refreszing/
    Super wpis! U mnie w praktyce, na balkonie z wystawą południową zachodnią- ostre słońce- sprawdzają się tylko pelargonie. W trakcie upałów rozkładam parasole, aby nie popaliło je słońce. W tym roku szukałam czegoś jednak z zapachem, bo wspomniane pelargonie i surfinie, tylko "" wyglądają;) I posadziłam goździki, oraz- co faktycznie pachnie bosko- Komarzycę :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula u mnie nawet na parapetach wschodnio-południowych kwiaty nie chciały rosnąć, bo latem słońce tak prażyło, że rośliny nie dawały rady... Teraz mam trochę więcej miejsc do wyboru, takich z półcieniem, więc kwiaty powinny dać radę. I też mam goździki:) tak pięknie pachną <3

      Usuń
  4. Przerabiałam kiedyś balkonowe perypetie, ale teraz przechodzą także na tarasie, bo choć kwiatki wszelakie bardzo lubię to ręki do nich nie mam :(
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie tak tłumaczyła, gdy zapominałam podlać ;). Złapałam bakcyla i jeśli w tym roku większość moich roślin przetrwa w przyszłym roku nie będę się już hamować na zakupach w ogrodniczym

      Usuń
  5. Mój balkon to zielona oaza. Begonie , lobelie, oleandry, oliwne drzewka...Kwiaty własnej uprawy z bulw, nasion a te większe okazy od lat zimują w chłodnym pomieszczeniu aby latem cieszyć oczy. Nie wszystko zawsze pięknie rośnie ale jest moje i cieszy moje oczy. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej zapowiedzi muszę koniecznie obejrzeć :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Totalnie mnie kupiła i jeszcze ten zapach...

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy post, będę wiedziała na przyszłość co sadzic na balkonie i co wyrośnie, a co nie :) U mnie co roku mąż wysiewa łąkę, a w tym roku poraz pierwszy mamy warzywna :)zapraszam również do siebie klimaty.piszki.pl
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie inspirujący post! U mnie balkon goły... na razie ;) Twój post zmotywował mnie do zmian :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger