Lampka do pokoju dziecka

33
Potwory mieszkają pod łóżkiem, czasem chowają się do szafy. Uwielbiają ciasne kąty, niewielkie zakamarki i wszelkie półki. Najlepszą bronią jest donośne MAMO! w środku nocy - to je zawsze skutecznie płoszy. 

Przywołuje też mamę idącą dziwnie chwiejnym krokiem i błędnym wzrokiem rozglądającą się do koła. Potwory są sprytnie, nie pokazują się rodzicom, udają przy nich że wcale nie istnieją, a rodzice są starzy, więc nie pamiętają, że w dzieciństwie sami je często widywali. A to macka spod biurka, a to kawałek kła w odbiciu szyby, ruch zasłony w środku nocy, w całym mieszkaniu jest ich chyba z tuzin. 
Nie tak łatwo jest się ich pozbyć, choć światło trochę pomaga, przynajmniej do czasu przyjścia mamy. Bo ona zawsze przychodzi, choć się złości i tłumaczy, że je sobie wymyślam, nawet jak po drodze obija się o każdą framugę, a rano wygląda jak sto nieszczęść. 
Potwory zaś nie odpuszczają, czasem śpią całą noc, czasem już wieczorem zaczynają bawić się moimi zabawkami, skrobią w łóżko i świszczą za oknem. Trochę raźniej mi z tą lampką, przynajmniej do czasu przyjścia mamy..



Do wykonania lampki potrzebujemy:
- kształtu dowolnie wyciętego ze sklejki o grubości 10mm,
- wiertła do drewna,
- żarówek LED i zasilacza, wraz z całym okablowaniem,  
- klocków dystansowych - dwa kawałki ucięte z drewnianego kołka,
- zawieszek - na nich zawiśnie cała konstrukcja,
- kleju do drewna,
- taśmy montażowej,
- farby.



Kawałek sklejki można kupić za kilka złotych w markecie budowlanym np. Castoramie. Jeśli nie posiadacie wyrzynarki, za dwie dyszki każdy kształt wytnie najbliższy stolarz. Ja mam wspaniałych znajomych którzy późnym wieczorem, w garażu docinali dla mnie chmurkę - Aniu, Grzegorzu jesteście najlepszymi garażowymi zakłucaczami ciszy nocnej we wszechświecie.
System lampek LEDowych wraz z zasilaczem i włącznikiem spokojnie można zastąpić najzwyklejszym zestawem lampek choinkowych, ale że akurat nie ma na nie sezonu, a ja chciałam zachować pozory profesjonalizmu, udałam się do stoiska z oświetleniem LED w galerii. Tam za 50 złotych profesjonalista zmontował dla mnie odpowiedni sznur oświetlenia. Nie mam pojęcia jaki ma być zasilacz, moc żarówek i długość kabli - zostawmy to w rękach ludzi którzy się na tym znają i chętnie Wam doradzą,
Całość konstrukcji zawiśnie na zawieszkach przykręconych do klocków dystansowych. Musimy odsunąć konstrukcję nieco od ściany, aby zrobić miejsce na zasilacz i żarówki.
Kropelki wyściełam z resztki okleiny meblowej, ale jestem nieco zawiedziona jakością swojego wykonania. Na szczęście okleina dość łatwo się zdejmuję, więc można ją odklejać bez strachu o oderwanie farby.











Pierwsi kontrolerzy jakości już przystąpili do pracy, te małe paluszki doskonale sprawdzają się do oddzierania naklejek, szybko dowiemy się jaka jest ich trwałość.




33 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł na lampkę. Nie dość, że odstrasza złe moce to dodatkowo cieszy oko.
    Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Petarda! Piękna :) I pomyśleć, że często wydajemy za na takie rzeczy kupę kasy, a można je tak łatwo przygotować samodzielnie przy niskim nakładzie kosztów. No i do tego bezcenna satysfakcja z tego, że to dzieło własnych rąk :) Mam nadzieję, że teraz żadne nocne potwory Wam już nie straszne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie podobały mi się lampki w tym stylu, niestety są szalenie drogie, a to rzeczywiście frajda zrobić coś samodzielnie. Wiertarka i klej do drewna już mi nie straszne :)

      Usuń
  3. Piekna lampunia, a chmureczki w szczególności mi się podobają jako motyw w pokoju dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wdzięczny motyw i zawsze pasuje, a do tego jest w miarę łatwy do wycięcia w sklejce

      Usuń
  4. przepiekna aranzacja i pomyslowa lampa! pozdrawiam:) mloda mama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komplement od kogoś sprzedającego lampy to naprawdę coś. Trzymaj się młoda mamo, wielu spokojnie przespanych nocy

      Usuń
  5. Cudowna jest a kropelki niczego sobie.Identyczne mam w łazience na białych kaflach;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wrażeniem pomysłu! Efekt jak z bajki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej ego rośnie po takich komentarzach, wielkie dzieki

      Usuń
  7. Świetny patent! Do takich lamp wzdychałam, a teraz dzięki tobie - sama sobie zmajstruje :) Po stokroć dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? To najfajniejsza część blogowania, gdy ktoś spróbuje zrobić swoją wersję według mojej instrukcji. Koniecznie pokaż efekty pracy

      Usuń
  8. No, no, no - profesjonalnie, super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój profesjonalizm objawił się bieganiem po sklepach dzień przed nagraniem i wieczornym niepokojeniu znajomych. Pełen profesjonalizm ;), dobrze że operator kamery to fachowiec

      Usuń
  9. Świetny pomysł! Gratuluję efektu :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem nikt nie zarzucił mi plagiatu więc można chyba ogłosić sukces. Dzięki :)

      Usuń
  10. Ale słodka :) Pięknie się prezentuje w połączeniu z kropelkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zrobione "na szybko" kropelki jednak mi wyszły :)

      Usuń
  11. Och i ach! Lampka pierwsza klasa! Uwielbiam wszystko, co świeci :-)) Mi się marzy świecący flaming i wierzę, że kiedyś będzie mój :-) Uściski dla sławnej koleżanki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę kogoś kto wytnie mi go ze sklejki... to nie taka prosta sprawa ale pomyślimy :)

      Usuń
  12. Rewelka! I jak szybko Ci poszło ;) Miło znów Cię zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie też byłoby miło zobaczyć. Kiedy wpadasz na kawę?

      Usuń
  13. Fantastyczny pomysł i jakie wykonanie!...efekt do pozazdroszczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo pomysłowe rozwiązanie, dziecku na pewno od razu przypadło do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, możliwość nasienia się wyłącznikiem całkiem jej się podoba :)

      Usuń
  15. Mnie też ta lampka bardzo się podoba. Ma w sobie coś magicznego. Co więcej na pewno dodała i tak już fantastycznemu wnętrzu charakteru. Gratuluję pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładna i estetyczna lampka! Udowadniasz, że niewielkim nakładem pieniężnym i czasowym można uzyskać naprawdę niesamowity efekt. Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł, naprawdę prezentuje się ładnie.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta lampka wygląda rewelacyjnie i myślę, że ucieszyłaby nie jedno dziecko. Ja jednak jestem mało zdolna manualnie dlatego też zazwyczaj kupuję takie rzeczy.A u innych oglądam tylko ciekawe diy

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bym jednak poszukał czegoś np. z lamp stołowych. Jest ich też bardzo wiele i fajnie pozwalają oświetlić pokój dziecka w nocy. Nie trzeba ich wyłączać bo są energooszczędne. Ta tutaj też fajna, ale może niech dziecko sobie samo wybierze :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger