Biurko dla starszej siostry

22

Rodzeństwo - potrzebne człowiekowi jak katar w lecie, nieznośne jak komary, hałaśliwe i rozdarte. Od początku absorbuje uwagę rodziców, narzuca swoją obecność, popycha, gryzie i przeszkadza. Zdania zaczynają się od "podziel się", "pomóż", "daj spoko, jesteś starsza". Muszę zrozumieć, że ona nie rozumie, nie umie, nie wie co się dzieje...


Ślini się, potyka, wchodzi na krzesła, upada i zaczyna od początku. Czy nie można było kupić pieska? Po co byłą ta cała ciąża? Już wtedy miałam podejrzenia, że coś jest nie tak. "Będziesz mieć siostrzyczkę" brzmiało w prawdzie niewinnie, nie zwiastowało płaczu, brzydkiego zapachu z pieluchy i zagarnięcia mamy na własność. Z dnia na dzień świat przestał kręcić się wokół mnie, zamiast tego wszyscy piszczeli nad małą czerwoną i rozdartą kluchą. Można pomarzyć o rozłożeniu farbek na podłodze, bo ona się nimi wysmaruje. Nie można zostawić zabawek na wierzchu, bo po chwilę ociekają śliną. Ach..

Choć chyba nie zawsze jest tak źle... Miło jest jak podchodzi się przytulić, gdy jestem smutna, albo śmiesznie tańczy, gdy śpiewam. Gdy chodzi za mną, nieporadnie naśladuje i traktuje mnie jak najmądrzejszego członka rodziny. Lubię jej wybuchy radości na mój widok, to że jest coraz mądrzejsza i możemy już się razem bawić. Kocham te jej małe rączki i lubię jej tłumaczyć co znajduje się na obrazkach w książce.

Tak jak mnie czasem denerwuje, tak nie wyobrażam sobie domu bez jej śmiechu i kwilenia. Kiedyś będzie moją najlepszą przyjaciółką, która zrozumie i wysłucha, gdy rodzice nie będą potrafili. Nauczę ją wszystkiego, pokaże gdzie babcia chowa słodycze i  jak zawiązać buty. Jest dla mnie najważniejsza na świecie. I choć czasem przeszkadza w zabawie i ślini moje zabawki, to wybaczam, bo to najbardziej do mnie podobny członek rodziny. 

Cieszę się jednak, że rodzice dali mi możliwość ucieczki od jej niszczycielskich rączek. Mogę teraz w spokoju rysować i wyklejać, bez strachu, że zaraz ktoś połknie moją plastelinę. Mam już pięć lat, a każdy dorosły człowiek potrzebuje miejsca do pracy.


Teraz kilka słów wyjaśnienia:
Szukałam taniego i prostego biurka, z akcentem na pierwszy przymiotnik tego zdania. Bardzo podoba mi się ta prosta konstrukcja. Kiedyś biurko przejmie młodsza córka, gdy obecnej właścicielce będzie potrzeba dodatkowych metrów kwadratowych do nauki. Na obecnym etapie takie biurko doskonale spełnia swoje funkcje.

Odnośnie krzesła nastąpi teraz mała retrospekcja:
Wieczór, żona podgrzewa coś w garnku, mąż więc zadaje kluczowe pytanie: Co jutro na obiad? Odpowiedzi się nie doczekał, bo małżonka skoncentrowana była na mieszaniu farby kredowej. Jeśli macie ochotę pobawić się w domowego alchemika, to ekspertka od drewna Aga z Projekt Cacko, podaje przepis na domowej roboty farbę kredową. 
Przedmiotem eksperymentu stało się stare krzesło, które ma pociesznie dostało nowa tapicerkę, z kawałka materiału wysępionego u tapicera.

I oto cała filozofia.














Biurko - Womeb
Minikomoda - IKEA
Drewniane pudełko - Drewex
Przybornik - DIY





22 komentarze:

  1. Piękny ten kącik... genialne biurko a krzesło - ten jego kolor - przepiękne!
    Magiczna kraina w tym pokoju...
    Pozdrawiam!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, powoli muszę zmieniać paletę barw, żeby efekt finalny nie był zbyt cukierkowy :)

      Usuń
  2. Ach, te dzieciaki.. ;-) moja Anka chodzi po świecie i rozpowiada, że będzie mieć rodzeństwo. Nie wiem, kto to będzie prostował, ale mi nic o żadnym rodzeństwie nie wiadomo ;-)
    Krzesło, biurko i cały kącik - urocze w swej prostocie! Kolor krzesła - cudowny :-) A biurko to i u mnie temat na tapecie, więc zgłębię ofertę tego producenta. Pozdrawiam serdecznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam nadwyrężać i tak już nadszarpniętych nerwów męża, więc zamiast używanego mebla wymagającego renowacji, postanowiłam zainwestować w nowy mebel. Mój budżet na takie okoliczności nie powala z nóg, stąd decyzja o reanimowaniu starego krzesła i poszukiwaniu taniego biurka. Wilk syty i... Mała ma swoje miejsce do pracy. Czuję się jakbym uratowała świat ;)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie i przyjemnie :) Miło w takim kąciku odrabiać lekcję.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marto, trochę jej zazdroszczę własnego miejsca do pracy. Coś czuję, że będę jej się tam zakradać z laptopem

      Usuń
  4. Świetny kącik ja właśnie jestem też na etapie biurkowym jednak spotkałam się z dużym sprzeciwem ze strony mojej córki..która chce okrągły stolik a nie biurko... i mam zagwozdke ale ten kolor i to krzesełka cudo... na pewno wypróbuje przepis na farbę kredowa😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do odważnych świat należy, zmiksuj farbę i koniecznie pokaż.
      Jestem fanką słuchana dzieci (oczywiści z elementami perswazji), ale skoro córka chce... to w końcu jej przestrzeń

      Usuń
  5. Bardzo elegancko. Biurko i krzesło nietuzinkowe. Bardzo mi się podoba ten kącik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zakradam się tam czasem z moim laptopem, tylko ciii.. niech Mała nie wie :)

      Usuń
  6. Rodzeństwo nieznośne jak komary latem? hahaha, niezłe:)
    Ale samo biurko fajne: podoba mi się ta prostota, minimalizm i brak przesady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komary czasem odpuszczają, rodzeństwo nie podaruje :)

      Usuń
  7. No i cóż ja mam napisać...chyba tylko ALE TU ŁADNIE. Nie wiem czy oglądałaś "Mikołajka"?? Tam jest taki cudny tekst o młodszym rodzeństwie " gdybym wiedział co mnie czeka...to chyba bym psa wolał" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był taki czas, że ja swoją siostrę też wymieniłabym na psa. Co ja mówię! za darmo bym ją oddała. A teraz jakoś tak to pierwsza osoba, do której dzwonię z ważnymi nowinami. Z nimi też tak będzie

      Usuń
  8. Przepiekne biureczko. W prostocie siła :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prostota długo się nie utrzyma, w końcu to pokój małej kobiety, cieszę się chwilą

      Usuń
  9. Biurko przepiękne. proste, funkcjonalne. w sam raz dla córy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie się podoba cukierkowo :) Jest pięknie ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wpis powinien mieć tytuł-Apetycznie brzoskwiniowe krzesełko.Boskie jest.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne to biurko, szukam czegoś podobnego, ale większego. Krzesło wyszło smakowicie, a w ogóle cały kąt wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Womeb to producent, myślę, że spokojnie mogliby zrobić większe. Chodził mi po głowie pomysł przerobienia starego stolika kuchennego, na biurko, ale skapitulowałam patrząc na dwa krzesła, które od miesiąca nie chcą się same przeszlifować.

      Usuń
  13. Śliczne gadżety, super. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger