Jak doświetlić mieszkanie?

20

Nie po to, przed tysiącami lat wyszliśmy z jaskiń, żeby teraz ponownie wracać do półmroku mieszkań. Pewnie są ludzie, którzy dobrze czują się w ciemnych wnętrzach. Ja do nich nie należę.


Uwielbiam słońce i ciepło, i nawet podejrzewam, że w poprzednim wcieleniu mogłam być żmiją. Predysponuje mnie do tego nie tylko dziwna zjadliwość charakteru, ale i euforia na widok pierwszych wiosennych promieni słońca. Zimę mogłabym przeleżeć skulona w śnie i tylko od czasu do czasu przewracać się na boki posykując złowieszczo. Jeśli jednak wymaga się ode mnie aktywności w tym czasie, to potrzebuję też światła. Mogłabym je sobie aplikować nawet doustnie.

Już niedługo wyjdzie ze mnie żmijowata natura, bo dni nieuchronnie stają się coraz krótsze. Wprost proporcjonalnie do wydłużających się nocy, rośnie moja niechęć do świata. Niech więc przyjemniej w domu będzie fotonów pod dostatkiem. 

I choć moje mieszkanie znajduje się nad powierzchnią ziemi, to otwierając jego drzwi w zimie około godziny szesnastej, oczom ukazuje się... w sumie to nie ukazuje się za wiele. Panuje już półmrok którego, ze wzajemnością, nie znoszę. Wtedy już tylko szybkie PSTRYK ratuje mnie przed odrętwieniem. 
Kto zimy nie lubi, ten niech podąży za mną w świat szerokich kloszy, wielu źródeł światła i doświetlonych pomieszczeń. HBO grozi, że Winter is coming! Bądźmy przygotowani jak nigdy.

Jeśli chodzi o żarówki, to ich moc, kolor i design, jest kwestią subiektywnych preferencji. Ale nawet najsilniejszy led, nie oświetli kąta, gdy ciemny pojedynczy klosz odcina go od dostępu światła. Zwłaszcza niskie pomieszczenia bloków wymagają, aby światło pochodziło z więcej niż jednego źródła. Lampa z małym kloszem, która ma być głównym źródłem światła, sprawdzi się w sypialni - jak dla mnie - tylko tam. W pozostałych pomieszczeniach niech się jarzy na całego! 


SZEROKIE KAPELUSZE

... to znaczy klosze, to pierwszy pomysł na światło we wnętrzu. Im większy klosz i jego odległość od ziemi, tym większe pole oświetlenia - takoż rzecze fizyka. Ja do tego dodam, że tym ciekawszy efekt wizualny lampy. Majestatyczna pojedyncza lampa, to dla mnie strzał w dziesiątkę zwłaszcza w sypialni - dekoracja sama w sobie. Tu poniżej kilka propozycji, wielkich kapeluszy sufitowych dam, a wśród nich ceniąca kontakt z naturą korkowa hrabina CORK i ROCK - piękność w kolorze marmuru. W tym wypadku wielkość ma znaczenie.


                                                             1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 

 

PRZEŹROCZYSTE

tak żeby światło rozpraszało się też na suficie, tańczyło na ścianach. Niech nic go nie blokuje, a klosz będzie dekoracją, tylko delikatnie ograniczającą moc żarówki. W nieco retro stylu jest ASNEN, która zawisła nad kuchenną wyspą. Jednak moją ulubienicą jest BOUTIQUE, która wygląda jak propozycja z luksusowego magazynu wnętrzarskiego.
Kilka propozycji delikatnych szklanych baniek, ale też industrialna GRID i fantazyjna FLORA.

                                                              1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 

 

STYLOWE HALOGENY

Oświetleniowi predatorzy sufitów, agenci do zadań specjalnych ze metalu. Kto raz zamontował w przedpokoju, ten wie co te maleństwa potrafią. BUCH! - jeden reflektor skierowany na drzwi wejściowe, BACH! - drugi na szafę w przedpokoju, PAM! - i jest oświetlony cały przedpokój. Najlepsze co można wybrać do najciemniejszych zakamarków mieszkania, i mówię to jako osoba, która ma i wie jakiem te maleństwa są zbawieniem, gdy szuka się kluczy w kieszeniach kurtek, lub ma się pół sekundy na znalezienie w szafie buta do pary.

1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 10 / 11

KRÓLOWE SALONU I RESZTY ŚWIATA

Na koniec najciekawsze, najpiękniejsze i najbardziej oryginalne, bo jak szaleć to z oświetleniem salonu, niech się tam na górze dzieje. Nie ograniczymy się do pojedynczej żarówki, będzie z rozmachem i światłem. Jedyną rzeczą, na która trzeba dokładnie sprawdzić, i tu zwracam się do mieszkańców bloków, żeby dokładnie zmierzyć ile można skrócić kabel. Widok mężczyzny, który codziennie robi dyskotekę, zahaczając głową o żarówkę, jest zabawny tylko przez pierwszy tydzień.



                                                                1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 



MÓJ WYBÓR - KUCHNIA

Z poprzednią lampą jakoś nie było nam po drodze. Przebaczyłabym jej zacieki po farbie w sprayu, które posiadała z mojej winy, ale tego że kierowała cały strumień światła na wyspę, nie byłam w stanie znieść. Teraz jest lżej, jakoś spokojniej, a po włączeniu światła nie muszę ustawiać deski do krojenia w jedynym słusznym miejscu. W dodatku lubię ten retro styl szklanego klosza ANSEN. Ooo i jeszcze jedno! Nie musiałam maksymalnie zwijać kabla, jak przy poprzedniej lampie, bo szkło nie blokuje światła, a jedynie delikatnie je rozprasza. 








MÓJ WYBÓR - SALON

Tu jest pełne szaleństwo, bo to cudo nad moją głową rozkochało mnie w sobie ze wzajemnością. Trzy białe delikatne klosze CORSE, idealnie doświetlają miejsce nad sofą. Tylko nie wiem, czy szumne nazywanie tego kawałka powierzchni w bloku, salonem jest na miejscu. Muszę jednak przyznać, że lampa nadaje mu elegancji o jakiej zawsze w skrytości ducha marzyłam. Duma z samodzielnego jej powieszenia, do tej pory mnie rozpiera. Trochę się obawiałam, czy lampa ta nie jest zarezerwowana tylko dla wysokich sufitów i, że takie skrócenie może niekorzystnie odbić się na wyglądzie, ale wyszło lepiej niż się spodziewałam. 
Wiem, że często przeglądając internetowe inspiracje, obawiamy się, czy rzeczywistość naszych mieszkań nie zderzy się boleśnie ze stylizacjami przygotowanymi przez specjalistów. Jak wyszło w tym wypadku - ostateczną ocenię pozostawiam Wam. Wszak w tego typu blogach chodzi o inspirowanie, ale też pokazywanie mebli i dodatków we wnętrzach, w których się żyje. 









Post powstał we współpracy z marką Markslojd. Zachęcam do przeglądnięcia asortymentu tej szwedzkiej firmy, bo są tam prawdziwe świecące perełki.

20 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba ta zieleń w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Długo się nad nią zastanawiała, ale nie żałuję. Zwłaszcza że zakryła szary lakobel, z którym od dawna nie było mi po drodze :)

      Usuń
  2. Ale jak się skraca kable?? Piękny ten CORSE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kable zmieściły się do podsufitki. Na szczęście nie trzeba ich było skracać, bo tego się trochę bałam. W podsufitce jest haczyk i śrubki, którymi dokręca się ją do sufitu

      Usuń
  3. Wszystko zależy od tego co się komu podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykle ciekawe inspiracje ;) Nie mam pytań :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jednak pytania się zrodziły, nie wahaj się ani chwili napisać maila :)

      Usuń
  5. Aż się nabiera ochoty na zmianę lampy.. Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka fajnych pomysłów, na pewno skorzystam, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydatne porady i wskazówki. Oświetlenie to jedna z ważniejszych rzeczy w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bagatelizowałam to na początki, ale jednak złe oświetlenie może przygnębiać. Długo miałam w kącie kuchennym półmrok i nie lubiłam tego miejsca. Teraz jest o wiele lepiej

      Usuń
  8. Świetny wybór lampy do kuchni. Wpasowuje się w aranżację w 100 %!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie sprawdzają się również różnorodne listwy led-owe, które nie tylko mega oświetlają mieszkanie, ale również bardzo fajnie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jestem urzeczona kolorem ścian w kuchni;) lampa to wisienka na torcie. Piękna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście oświetlenie ma bardzo duże znaczenie w aranżacji wnętrz, a nie każdy zdaje sobie z tego sprawą. Lampy pełnią nie tylko rolę użytkową, ale również dekoracyjną, ja wybrałam oświetlenie bardzo ozdobne, które gra w pomieszczeniach pierwsze skrzypce, bardzo podoba mi się taki efekt.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger