Czas na metamorfozę szafy

64

Jako mała dziewczynka zawsze marzyłam o jakiejś magicznej mocy. Najfajniej było chyba umieć latać, ale to ze względu na wrodzone lenistwo. Przenikanie przez ściany lub telekineza, tez byłyby całkiem niezłe. Nieskończoną ilość razy próbowałam oderwać się od ziemi, byłam pewna, że jeśli będę próbować kiedyś się uda. Nie udało się, zostałam pokonana przez grawitację - bezwzględna siła. Z zazdrością patrzę na moje dziecko, nie mające pojęcia o prawach fizyki, marzące o lataniu i czarach, wierzącego w istnienie Mikołaja i Wróżki Zębuszki.  

Nie będę jej tergo kolorowego świata psuć moim tchórzostwem do kolorów, jej życie ma być kolorowe i beztroskie. Będzie kolorowo, dziewczęco, cudownie pastelowo. Będzie mieć pokój, w którym będzie marzyć o magicznych mocach, spotkaniu elfów i krasnoludków. Szafa może stać się wejściem do Narnii, nie może być zwykłym sieciowym meblem. To wrota do innego świta, złośliwych gremlinów, słodkich wróżek i tysiąca przygód.
Niech marzy o wielkich podróżach, póki nie zna praw fizyki, dopóki nie pisze sprawozdań z chemii i nie kuje wzorów. Do kiedy nie pozna ograniczeń świata, ten jej mały pokój ma być jak szafa z książek Lewisa - wrotami do świata wyobraźni.

Przechodząc do bardziej przyziemnych spraw, w końcu instrukcja jest dla rodziców, który muszą poznać konkrety i liczby, zamieszczam spis niezbędnych rzeczy. Szafa to niedostępna już w ofercie Ikea Aspelund, tak typowa, że ręce swędziały, aby ją trochę odpicować. 
Przyznam się szczerze, że nie zastosowałam podkładu przed malowaniem, to ryzyko podjęłam na własną odpowiedzialność - na razie nie żałuję. 

 Do metamorfozy szafy były potrzebne:
- gałki meblowe - moje są ze sklepu ReGałka, jest w czym wybierać w zależności od tego, czy chcecie uzyskać nieco staroświecki wygląd, czy bardziej nowoczesną formę, 
- emalia akrylowa Sigma - pierwszy raz pracowałam z ta farba i jestem bardzo zadowolona, gęsta, równomiernie się nakłada i nie musiałam poprawiać druga warstwą. Za to ma u mnie darmowa reklamę, bo oszczędziła mi dużo czasu.
- mężczyzny, który z rezygnacją przykręca i odkręca zawiasy, ewentualnie z miną męczennika przesuwa szafę, aby na koniec przyznać, że fajnie wyszło.
Oto efekt pracy jednego popołudnia:















Dziękuje za uwagę i do zobaczenia po kolejnym dzikim popołudniu z wałkiem w dłoni.




64 komentarze:

  1. Karola, żeby trafić w tą cyfrę i zostawić komentarz to sama prawie przeszłam telekinezę- musisz to jakoś zmienić:) Ale..tu ładnie Ci wyszło. Ten ornament, kolor i efekt po - po prostu zachwycający. Jako mała dziewczynka stałabym przed lustrem tej szafy, wpatrując się w nie tak długo, dopóty nie przeniosłyby mnie do magicznej krainy:) Brawo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wysyłać Ci cynk przed publikacją, może być? ;)
      Wystarczy wejść do szafy i zamknąć oczy na 5 sekund - otwiera się portal do innego świata. A tam już tylko te jednorożce, elfi i inne nudy...

      Usuń
  2. Piękna metamorfoza! Jesteśmy pod wrażeniem, brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff.. kamień serca, bo takim uchwytom trzeba dobrej oprawy :)

      Usuń
  3. Bardzo ładna szafa. Lubię takie przemiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja wiem jak bardzo sama lubisz szaleć z wałkiem w dłoni :) Można się od tego uzależnić

      Usuń
  4. Ojej! Jak pięknie wyszło! :) Koniecznie powiedz, co to za kolor farby! Wyszedł uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najbardziej "babski" z "babskich" kolorów: wzornik NCS S 0520-B10G

      Usuń
  5. Piękna metamorfoza! Bajkowo i pastelowo :) Wyszło super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tak landrynkowo, że moje dziecko już o cukierki nie prosi ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz, jeszcze kilka i mój biedny mąż znów będzie musiał jakieś zawiasy odkręcać :)

      Usuń
  7. Szafa jest przepiękna! Takie metamorfozy to coś, co lubię najbardziej. A post pięknie napisany, bardzo miło się Ciebie czyta, wiesz? :) Czekam na więcej z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z prawdziwym podziwem patrzę na świat wyobraźni mojego dziecka, staram się tylko trochę za nim nadążyć. Niedługo przyjedzie biurko i trzeba będzie jakoś zorganizować przestrzeń wokół niego, więc postów nie zabraknie. Dziękuję za odwiedziny

      Usuń
  8. mała księżniczka na pewno zadowolona z szafy! z tym ornamentem wygląda jak inny mebel, świetna przemiana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "O takiej marzyłam" - i tym jednym zdaniem wynagrodziła wszystko :)

      Usuń
  9. To są te chwile, kiedy poważnie się zastanawiam, czy nie przekonać któregoś z synów do zmiany płci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz podobno zawsze jest 50% szansy, a trójka jest do opanowania... podobno...

      Usuń
  10. Hehe, mężczyzna z rezygnacją i miną męczennika...skąd ja to znam;) A szafa wyszła cudownie dziewczęca i romantyczna a ten domek po lewej bajeczny. Ps.my zawsze wiemy że fajnie wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko zawsze się zastanawiam po co tyle marudzi skoro wie, że to i tak nieuniknione. I za każdym razem każe mi obiecywać, że to ostatni raz coś zmieniamy - naiwniak mój kochany. Nie wie jeszcze, że do emerytury nasze mieszkanie zmieni się kilkakrotnie :D

      Usuń
  11. Wyszła naprawdę pięknie! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. A wiesz ile czasu spędziłam nad wzornikiem? Biedni panowie w sklepie z farbami, a mieli już zamykać :D

      Usuń
  13. W Ikei ewidentnie nie wiedzieli jak taką szafę należy skończyć, półprodukt sprzedają :)
    Piękna szafa i piękne zdjęcia Karolina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwała im za te półprodukty, zmuszają do wysiłku :)

      Usuń
  14. Bardzo fajna metamorfoza, wygląda teraz świetnie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jak mi miło odpisywać na takie komentarze. Proszę jeszcze :D

      Usuń
  15. Wyszło kapitalnie, piękny kolor szafy, no a dekory i gałeczki nadały charakteru ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jeszcze jeden dekor, ale stchórzyłam - takie wykończenie na górę, może przykleję...

      Usuń
  16. Tak niewiele jej było potrzeba a jaką sukienkę dostała! Super!:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale cudnie! :D
    Mam tę szafę w domu i nie ukrywam, że dopiero teraz odkryłam jej potencjał. Bomba! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja z farbą wpadam, bo chętnie jeszcze coś zmaluję, a meble powoli mi się kończą ;)

      Usuń
    2. Oj, to ja zapraszam do nas na kawkę i malowanie, tylko najpierw muszę szafę znaleść 😊 Myśle ze za miesiąc będzie! Daleko masz do Bronowic?

      Usuń
  18. No, Kochana, chylę czoła! :-) Szafa prezentuje się wspaniale, z pewnością będzie przenosić Twoją córę w inny wymiar. Dobrze wiedzieć, że ta farba tak dobrze się spisała. Mnie boli pospolity wizerunek ankowej szafy i od dawna sobie obiecuję, że coś z tym zrobię. Po tym, co nam tutaj pokazałaś, chyba nie mogę się dłużej ociągać.. ;-) Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję - Tobie oraz umęczonemu małżonkowi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małżonek powoli daje za wygraną i przymierza się do malowania ściany. Gdyby on wcześniej wiedział co będzie ze mną miał... :) Powoli staje się stolarzem amatorem i niezłą "złotą rączką". Sama się nie spodziewała, że te dekory będą tak oldschoolowo wyglądać, zdecydowanie polecam i farbę i dekory. Maluj :)

      Usuń
  19. No i szafa wygląda genialnie! :) Piękna metamorfoza, gratuluję Wam obojgu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jeszcze biednemu małżonkowi, że wytrzymał "papranie dobrej szafy" ;). Dzięki, moje dziewcze ma coraz bardziej kolorowy świat - trochę jej zazdroszczę :)

      Usuń
  20. Oj, takiego wykorzystania kolorów, to i ja się nie boję! Wyszło pięknie! Naprawdę cudownie <3 Jest dziewczęco, nie nudno i nie za mdło. Wiedziałam, że będzie dobrze, moje ulubione zestawienie kolorów, czyli biel+szarość+mięta/niebieskości zawsze się sprawdza ;) No jestem pod wrażeniem. My przymierzamy się do metamorfozy naszego mikro przedpokoju, w którym królują stare panele. Nie zmienialiśmy ich przy remoncie, bo wiadomo koszty... No i tak trochę straszą. Nas już prawie 4 lata, a poprzednich właścicieli, to nawet nie chcę wiedzieć ile ;) Wpadliśmy na genialny pomysł, że je przemalujemy, żeby nie inwestować zbyt wiele kasy w remont :D Co z tego wyjdzie, nie mam pojęcia, ale nie ukrywam, że jestem dość mocno podekscytowana :D Mam nadzieję, że nasza metamorfoza będzie choć w połowie tak udana, jak Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest ten stres, gdy się coś przemalowuje, nie dostajesz gotowego rozwiązania ze sklepu, więc efektu nigdy nie można przewidzieć. Ale to uczucie, gdy się uda i patrzysz z zadowoleniem na swoje dzieło, jest nie do zastąpienia. Myślę, że mimo wszystko warto próbować, najgorzej to tkwić we wnętrzu, które nie do końca odpowiada. Trzymam kciuki!

      Usuń
    2. Też tak myślę :) Dlatego mocno wierzę w to, że jeszcze będziemy z Hancytatą z siebie dumni ;)

      Usuń
  21. Piękna szafa, taka dziewczęca. Latanie i przenikanie ścian, to było coś... do dziś wierzę w głębi duszy,że mi się uda... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taka biała, niepozorna była. A tu proszę - wrota do baśniowego świata.
    Bajkowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Strasznie mi się podoba jak piszesz :) a jeśli chodzi o szafę, po pierwsze świetny pomysł, po drugie wykonanie :) chyba poproszę cię o radę co do przeróbki mojej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Metamorfoza wyszła genialnie. Lubię patrzeć jak prosty mebel i w sumie często spotykany we wnętrzach przeradza się w coś oryginalnego. A gałeczki świetne! Sama mam bzika na punkcie takich dodatków

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowna metamorfoza. Aż sie chce otworzyć wrota by wyjsć na spotkanie Aslanowi ;) Kolor dobrałaś piękny!

    OdpowiedzUsuń
  26. Szafa wyszła Ci naprawdę bajkowo, świetnie połączyłaś ornamenty, gałki i kolor. No ale... przecież doskonale wiemy jakie masz wyczucie smaku i intuicję :)
    Bardzo podoba mi się to co napisałaś na wstępie, że nie będziesz jej tego kolorowego świata psuć. W pełni popieram takie podejście! Czasami przeglądając zdjęcia pokoi dziecięcych jest mi trochę przykro i smutno, bo mamy zapominają, że jest to pokój dziecka. Chcą by tak pięknie wkomponował się w resztę domu i w ich estetykę i nie dość, że ograniczają kolory do dwóch jedynie słusznych (b&w) to ścianę przyozdabiają naklejkami w kształcie plusików, które dla mnie mają skojarzenie czysto cmentarne.
    Pokój dziecka ma być pokojem dziecka - mają tam się dziać czary, ma być tam tęcza, ale ma też być równowaga...

    Przesyłam uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szafa jak z bajki! Myślę, że każda dziewczynka marzy o takiej szafie. Jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale piękna metamorfoza, aż zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Co tu dużo mówić - genialna jest!

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna ! Jak zaczarowana :) Powiedz proszę, co to za kolor farby?Ornament ,gałki wszystko idealnie do siebie pasuje BRAWO :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nooooo nie wierzę! Ty ją tak odmalowałaś? Bez smugi, równiutko? Eeeee tam.
    Niejeden facet by się sparzył. Jeżeli tak, to gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyszło świetnie! Kto by pomyślał że taka prosta trzydrzwiowa szafa może przejść taką metamorfozę i robić tak świetne wrażenie :) Biję pokłony, pomysł był znakomity, wygląda bajkowo i szlachetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. O kurczę! Jak mogłam ominąć ten wpis?! ;) Wyszło świetnie - a znam ten model całkiem nieźle, bo ma go w mieszkaniu mój brat. Sama też mam jedną szafę do przemalowania, jednak jakoś odkładam tę czynność w nieskończoność - może po tym wpisie uda mi się szybciej zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
  34. przepieknie, a gdzie mozna takie uchwyty kupic???

    OdpowiedzUsuń
  35. Wyszło pięknie. Zabezpieczyłaś czymś na koniec szafę czy farbę można spokojnie wycierać szmatką?

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale fajnie dziecięco! Tak słodziutko pastelowo <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 ALE TU ŁADNIE , Blogger